• Archives
  • Categories
  • Archive for Styczeń 22nd, 2010

    Noc pelna wrazen


    2010 - 01.22

    No wiec od dluzszego czasu nie pisalam notek ale postaram sie to nadrobic. Jak niektorym wiadomo wyprowadzilam sie do Niemiec i mam za duzo spraw na glowie wiec nie gwarantuje ze notki mojego autorstwa beda pojawialy sie czesto choc bede je pisac w miare mozliwosci w jak najwiekszym nakladzie…xD
    Razem z Anika doszlysmy do wniosku ze ciekawiej bedzie jesli ja bede pisala jako Anika a ona jako Alex, wiec od dzis tak zostanie.
    Chcialam tez przeprosic za to ze notka jest troche nudna(ale przez dlugi czas nie pisalam i troche wyszlam z wprawy), oraz za brak polskich znakow, ale nie mam osobistego komputera a w tym z ktorego korzystam nie mam polskiego jezyka i miec niestety nie bede. No to chyba na tyle. Pozdrawiam wszystkich cieplutko i zycze milego czytania…xD
    Alex…xD

    ……………………………………

    -No chcesz czy nie?- Ponowil pytanie widzac moje zmieszanie na twarzy.
    -Ja…- Znowu sie zacielam
    -Dobra widze ze nie…w takim razie nic tu po mnie- Powiedzial i ruszyl w strone wejscia do pubu.
    -Ale…
    -Co?-Spytal cicho
    -Bo ja…- Tak trudno bylo mi wypowiedziec jakieolwiek slowa.
    -Co?Co Ty?- Podszedl blizej
    -Bo ja…chce- Powiedzialam spuszczajac wzrok
    -An…Spojz mi w oczy- Powiedzial podnoszac mi brode.Spojzalam mu prosto w te jego brazowe oczy,zaczelo robic mi sie goraco.-No to jeszcze raz:Czy chcesz ze mna byc?
    Zapadla chwila milczenia.Przez dobre kilka sekund patrzylismy sobie w oczy a serce bilo mi jak szalone.-…Tak…-powiedzialam a on mnie pocalowal.
    -To ty kurwa jestes jakis nienormalny!!- Przerwaly ta piekna chwile jakies wrzaski.To byla Alex.
    -O co Ci znowu chodzi?- Pytal idac za nia Bill.
    -Nie chce mi sie z Toba gadac…O Tom!- Powiedziala usmiechajac sie i idac w nasza strone.-Daj papierosa- Zwrocila sie do mojego chlopaka.
    -Przeciez ty juz nie palisz- Powiedzial
    -Jak mnie ktos wkurwi…-spojzala srogo na Billa ktory tez byl juz ostro wsciekly-…to pale.
    -Alex debilu-powiedzialam. Skonczyla z tym dawno ale nie mogla sie oprzec okazji zrobienia komus na zlosc.
    -No co?- Spytala odpalajac fajka
    -Dobrze wiesz ze on tego nie nawidzi- Powiedzialam wskazujac na to cos co trzymala w ustach.
    -No i co z tego?To niech mnie nie wkurza- Powiedziala jak zwykle trzepiac nerwowo noga.
    Bill stal jakies 15 m od nas.Oparty o jakis samochod bawil sie telefonem.
    -Juz mi przeszlo- Powiedziala Alex wyrzucajac peta.
    -To idz do niego- Powiedzialam.
    -Dobra- Powiedziala Alex podchodzac do niego.Stala i gapila sie na niego a on odrywajac sie od komorki spojzal na nia jak na debilke.
    -Co?-Spytal jej.
    -Z kim piszesz?- Spytala, dalej sie glupkowato usmiechajac.
    -A z nikim- Powiedzial dalej stukajac w telefonie.
    -No przepraszam no- Powiedziala rzucjac mu sie na szyje.On nawet nie drgnal.
    -Odejdz zgago- Powiedzial probujac powstrzymac smiech-Ostatni raz- Dodal po czym ja pocalowal.
    Przygladalac sie tej calej akcji stwierdzilam ze zachowuja sie jak dzieci.
    -Idziemy do srodka?-Przerwal moje myslenie Tom
    -No zimno troche.- Powiedzialam po czym ruszylismy w strone pubu.
    Nagle wybiegla zniego roztrzesiona Maxi-Niezle histeryzowala.
    -Co sie stalo?!- Spytalam zmartwiona.
    -Bo…Boze wejdzcie do srodka Georg ma zlamany nos a reszta sie tlucze.- Mowila przez lzy trzesac sie.
    -Ty tu zostan!- Powiedzial Tom
    -Co?Ty chyba zartujesz!- Zaczelismy sie szarpac
    -To moze byc niebezpiecze.-Tatusiowal mi.
    -Aaach…zamknij sie wreszcie!Alex!- Zagwizdalam do kumpeli.- Dawaj!
    Cala nasza czworka wbiegla do srodka.Tom z Bill’em zlapali sie za glowy.
    -Zbieramy ekipe i zmiatamy z tad!- Powiedzial Bill a my ruszylysmy w miejsce akcji.
    Gdy zobaczylam co tam sie dzialo zachcialo mi sie plakac. Panowal tam jeden wielki mlyn. Ludzie latali po calej sali.
    -Anika to przesada- Powiedziala przerazona Alex
    -Idziemy- Powiedzialam ciagnac ja za reke. Mialam w sobie tyle zlosci ze bylabym w stanie rozniesc cale to towarzycho.
    -Nie idzcie tam!- Darla sie za nami Maxi. Przez chwile zastanawialam sie gdzie reszta dziewczyn.
    -Dosyc!-Wydarlysmy sie. Jeden z osilkow zwrocil sie w nasza strone po czym dalej naparzal naszych.
    -Slyszysz kurwa! Mowie do ciebie ty napakowany gorylu!-Krzyknelam a on stanal jak wryty.
    -Mowilas cos paniusiu?-Spytal srogo.
    -Tak.- Powiedziala Alex robiac krok przed siebie.
    -Powtorz!- Rozkazal.
    -To ze jezeli zaraz ty I twoi kumple nie zostawicie naszych przyjaciol to…- Zaczelam-…Nie wyjdziecie z tad zywi- Dokonczyla Alex.
    -Hahaha!!- Zaczal brechac goryl- Odejdz lafiryndo bo jeszcze ty oberwiesz.
    -Dobra koniec tego dobrego!- Najwidoczniej barman wezwal policje. Nikt nie chcial zeznawac wiec wszyscy wzielismy nogi za pas i ucieklismy ze speluny. Wybiegajac natknelismy sie na reszte dziewczyn.
    -O boze!- wpadla w histerie Eleine widzac Georga.
    -Nic mi nie jest…chyba mam tylko zlamany nos- Uspokajal ja.
    -TYLKO- powiedzial ironicznie Tom lapiac mnie za reke.
    Przez cala droge obgadywalismy cala akcje. W koncu Wszyscy rozeszli sie do domow bo uznali ze to za wiele wrazen jak na jedna noc. Zostalismy tylko ja, Tom, Alex, Bill, Maksi i Gustav. Poszlismy na stacje benzynowa niedaleko mojego domu bo Tom musial sie odstresowac.
    -Jestem zmeczony.Marze by polozyc sie do lozka. Zaraz ide do domu spac.- Powiedzial Tom gdy odeszlismy troche dalej odpalajac papierosa. Dobiegala 2:00 w nocy. Stalismy trzymajac sie za rece, a Alex usiadla na krawezniku.
    -Ty tez idziesz do domu spac.- Uslyszalam glos Jim’a za soba.
    -Eeee…- Zatkalo mnie
    -Wiem o wszystkim…O bojce, o tym w jakich miejscach bywasz i czuc od ciebie alkohol. Miala byc przyzwoita impreza. Oklamalas nas.- Powiedzial Jim spokojnym glosem- Alex spisz dzisiaj u nas Twoja mama dzwonila.
    -Ale to ja mialam u niej…- Chcialam cos powiedziec ale nie dal mi dojsc do slowa.
    -Laski powiedzialem DO DOMU- Tym razem podniosl ton.
    -Zajebiscie- Powiedzialam dosc cicho.
    -Jeszcze slowo- Powiedzial Jim.
    -Powialo zgroza- Szepnela Alex po czym zaczela chichrac pod nosem.
    -Poczekaj tylko sie pozegnam- Ruszylam w strone Maxi i chlopakow. Wysciskalam wszystkich, Tom dostal buziaka- Zadzwonie- Powiedzial po czym odeszlam. Alex natomiast usmiechnela sie do wszystkich rzucajac radosnie ‘’czesc’’ i pomachala beztrosko Bill’owi.
    -Co ty zrobilas?-spytalam pretensjonalnie w drodze do domu. Jim szedl kilka metrow przed nami.
    -Jak co?- spytala oburzona
    -Przeciez to twoj chlopak a ty mu tak poprostu machnelas reka i poszlas?- Powiedzialam
    -A kto powiedzial ze my ze soba jestesmy?
    -Ze co?! Ty jestes nienormalna! Rozdwojenie jazni czy…I jeszcze sie glupio smieje!- Rzucilam sie na nia i smiejac sie zaczelysmy sie szarpac.
    -Znalazla sie obronczyni Bill’ow!- powiedziala Alex popychajac mnie.
    -Jutro Wam nie bedzie tak do smiechu!- Powiedzial Jim odwracajac sie z ironicznym usmiechem na twarzy.
    -Eht…- wymruczalysmy tylko.
    Gdy bylysmy juz w domu jak typowe brudasy polozylysmy sie w ciuchach I w makijazu do lozka.
    -Jestem za bardzo zmeczona zeby cokolwiek z siebie zdejmowac- Powiedziala Alex rzucajac sie na wyro.
    -A ja jescze kompa wlacze- Powiedzialam zasiadajac do biurka.
    Nawet o tak pozniej porze mialam kilka nieodebranych wiadomosci.
    -‘’Ale rozroba co?Spicie juz?Wspolczucia dla Ciebie I Alex’’-Agata
    -‘’Biedny Georg ale oberwal…Juz tam nie ide…Dobranoc slonce’’-Tatiana
    -‘’Jak to Georg nosa nie ma??’’-Agata
    -‚’Mam nadzieje ze u was wszystko ok.Dobranoic rybki’’-Maxi
    -‘’To jednak ma ten nos?’’-Agata
    -‘’Rano ci wszystko opowiem’’-Ell
    Odpisalam kazdej na wiadomosc I zyczylam im dobrej nocy.Po chwili przyszlo 5 wiadomosci.
    -‘’Dobranoc’’-Tatiana
    -‘’Gud Najt lole:*’’-Agata
    -‘’Slodkich snow’’-Maxi
    -‘’Spij dobrze’’-Ell
    -‘’Kocham Cie’’-Tom
    -Alex!!!!!!!!!!!!- Wyadrlam sie wnieboglosy nerwowo przecierajac oczy i patrzac z niedowierzaniem w monitor.