Made in Germany…’Far and Away
….Nie, zdecydowanie nie zostałam ‘made’ w Niemczech, ale…mam niemieckie korzenie. W tej całej, z góry zakładam że bezsensownej notce chodzi o przemianę mojej postawy wobec Niemców, Niemiec i wszystkiego ‘from Germany’. Przez większość mojego życia byłam bardzo negatywnie nastawiona do Szwabów, a teraz…. całkiem przeciwnie !!! 1/3 dnia mówię po niemiecku (wcześniej używałam tego języka do wyładowania złości i domyślnego obrażania innych),mam do czynienia z Niemcami….już nawet(może niestety)myślę po niemiecku, Hanni – niemiecki, Martin – niemiecki….to staje się dla mnie dziwna sytuacja bo jeszcze kilka lat temu nie dopuściłabym do podobnej sprawy…cuż…takie życie.
No dobra, moja ‘germanizacja’ to jedno, chcę jeszcze napisać o filmie, jednym z moich ulubionych – “Far and Away” czyli(w polskiej wersji) “Za Horyzontem”. Ten film jest moim ulubionym, jest bardzo piękny choć dość stary, myślę że dużo osób go zna – młodziutki Tom Cruise, Nicole Kidman, piękna Irlandia, a później Nowy Świat…to jest film o dążeniu do celu, do spełnienia marzeń…to się opłaca !!! :)
Nowość !
…Zaczęłam jak na reklamie proszku do prania !!! Chodzi jedynie o to że postanowiłam założyć jeszcze dwa blogi o określonej tematyce – jeden o koniach i jeździectwie i drugi o Roswell…Oczywiście nie będę zaniedbywać poprzednich ! Ostatnio trochę zaniedbałam ten o Hannawaldzie (www.svenii.blog.pl), ale to dlatego że wnosiłam sporo poprawek w tym :) Niedługo podam adresiki nowych blogów !!! Pozdrofffffka !!!!!